O mnie

Czary-Mary-Gary-o-mnie

Wszystkie posty na Czary Mary Gary, a na pewno ich większość, piszę siedząc wygodnie w kuchni lub sypialni mojego żoliborskiego mieszkania, mojej przystani w ruchliwej Warszawie.

Odkąd pamiętam zawsze świetnie czułam się za stołem albo raczej wokół niego. Rozmowy (i plotki) kobiet w różnym wieku w kuchni, dyskusje o kulinarnych niuansach to dla mnie klasyczne wspomnienie z dzieciństwa, które przenoszę w teraźniejszość. Tak, uwielbiam organizować imprezy!

Pochodzę z pięknego Dolnego Śląska, gdzie większość dziadków to przesiedleńcy z okolic Lwowa. Moja rodzinna kuchnia jest pełna wyjątkowych dań, podkreśla naszą odrębność, nasze tradycje i otwartość na świat.

Jestem inżynierem architektem i Kraków, gdzie studiowałam, jest dla mnie ważnym miejscem na mapie Polski. Wracam tam bardzo chętnie na kremówki do Czarodzieja i makaron do Cherubino i nocne rozmowy w Dymie. Mam tam przyjaciół i swoje historie.

Mówię o sobie: „człowiek z walizką”, bo jak moi przodkowie, pakuję się szybko w niewielki bagaż i jestem zawsze gotowa do drogi i poznania nowych miejsc i ludzi. Wakacje? Najchętniej w Nowej Zelandii, na Maderze lub (poza upalnym sezonem) we Włoszech na  Cinqe Terre.

Uwielbiam duże miasta, ich puls, chaos, różnorodność i anonimowość mieszkańców. Zawodowo związana jestem z Hong Kongiem i azjatyckie metropolie to mój żywioł.

Mam na imię Aleksandra i jestem kapitanem tego statku, który nie jest typowym kulinarnym blogiem ale moją próbą dotarcia do różnych portów – tych kulinarnych, artystycznych i podróżniczych.

Witajcie na pokładzie! Miło mi Was gościć!